Wpływ KNF-u na dostępność do kredytów w Polsce
Minęło zaledwie kilka lat od czasu, kiedy to banki nie tylko w Europie, ale i w USA i Kanadzie na prawo i lewo rozdawały kredyty, zwłaszcza te hipoteczne, głównie na zakup domów, nie zważając za bardzo, że kredytobiorcy nie posiadali odpowiedniego zabezpieczenia, nie mieli dochodów uprawniających ich do takich kredytów, nie było właściwie już od początku konkretnych transakcji szans na spłatę tak zaciągniętego zobowiązania kredytowego. W naszym kraju – jak się okazuje – nie doszło do takiej sytuacji, a to głównie za sprawa po pierwsze nieco odmiennej polityki banków, a po drugie – mamy świetny nadzór bankowy, tak przynajmniej uważają specjaliści od bankowości – w postaci Komisji Nadzoru Finansowego. Ta organizacja została powołana na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku, by właśnie czuwać nad systemem bankowym w naszym kraju, by nie stało się w tym systemie nic nieprzewidywalnego. Jak dotychczas KNF wywiązuje się znakomicie ze swojej funkcji, co widać po bardzo minimalnej ilości kredytów tak zwanych toksycznych, dotyczy to głównie kredytów hipotecznych, jakich udzieliły banki działające na terenie naszego kraju. Jednak wydawane kolejno rekomendacje przez KNF od kilkunastu miesięcy spowodowały niestety znaczny zastój w ilości udzielanych kredytów hipotecznych, co z kolei odbija się negatywnie nie tylko na ilości rozpoczętych inwestycji budowlanych w Polsce, ale też na spadku produkcji materiałów budowlanych oraz tym, że cały sektor budowlany, skupiony głównie wokół budownictwa mieszkaniowego, przeżywa coraz ostrzejszy kryzys.